Współczesne Dzieło Kolpinga

25 lipca 2011r. | Drukuj

Dzieło Kolpinga powstało 150 lat temu w Zagłębiu Rury w środowisku bezrobotnych, czeladników zrzeszonych przy parafiach.

Ideę zrzeszania ludzi doświadczonych przez tzw. „rewolucję przemysłową”, zagubionych, pozbawianych nadziei, rozpropagowali świeccy katolicy i kapłani, którzy zaczęli zapraszać do parafii. Tam można było godnie spędzić wolny czas. Z czasem zaczęły powstawać schroniska. Tworzono wspólnoty, które zajmowały się edukacją zawodową i obywatelską.

Największe zasługi wniósł ks. Adolph Kolping – wikary przy kościele w Kerpen. Jego charyzma i wiara w osiągnięcie celu, chęć służenia drugiemu, słabszemu człowiekowi zaowocowała powstaniem 200 związków czeladniczych na terenie Niemiec i w części zaboru polskiego. W zaborze aktywnie działało 39 Towarzystw Czeladników Katolickich. Do 1939 r. min. w Tczewie, Grudziądzu i Chojnicach.

Po dojściu Hitlera do władzy, zakazano działalności związkowych. Wyjściem, jak się wtedy wydawało, było zmienienie nazwy Związku Czeladników Katolickich na Dzieło Kolpinga. Poszczególne jednostki działające przy miejskich i wiejskich parafiach nazwano Rodzinami Kolpinga. Lecz i to nie podobało się nazistowskiej władzy, która zakazała i tej formy działalności.

Czymże jest Dzieło Kolpinga dzisiaj? „Jest złożoną i ukształtowaną przez Błogosławionego ks. A. Kolpinga katolicką rodziną i życiową wspólnotą kształcenia i akcji” (zapis ze Statutu). Dzieło Kolpinga działa na terenie 51 krajów, skupia 500 tysięcy członków, a w Polsce 1,5 tys. w 45 jednostkach,  tzw. Rodzinach Kolpinga.

Księża pełnią tu pieczę nad duchową formą działalności, katolickimi wartościami, w zgodzie z założeniami religii chrześcijańskiej. Świeccy zaś członkowie, bezinteresownie działają na rzecz zdobywania środków finansowych na potrzeby edukacji, zmiany kwalifikacji zawodowych wśród osób dotkniętych bezrobociem, szukających swoich zawodowych ścieżek. Jest to  rodzaj szukania formy wspólnotowej w parafii, rozwijania odpowiedzialności obywatelskiej i społecznej.

W ostatnim okresie  prowadziły swą działalność 3 Centra Szkoleniowo – Doradcze w Brzesku, Oświęcimiu, Wadowickach. Organizowano min. szkolenia dla osób powyżej 45 roku życia pragnących podnieść swoje kwalifikacje zawodowe. Inną forma było organizowanie przez związek stażów zawodowych. Do końca 2010 roku 2195 osób skorzystało z 14570 porad prawnych i obywatelskich oraz 3435 zostało udzielonych informacji prawnych w Centrach Rodzin Kolpinga.

Ważnym elementem jest partnerstwo międzynarodowe. Do najbardziej dynamicznych należy partnerstwo z diecezją w Essen. W ramach tej współpracy zorganizowano polsko – niemieckie seminaria pn.”Partnerstwo pomaga budować przyszłość” oraz „Wspólnie budujemy europejski dom”. Perełką tej współpracy będzie ukazanie się polsko-niemieckiej książki kucharskiej, traktowanej przez członków jako gest sympatii i zachęcenie do dalszej, rzetelnej pracy.

Istotą Dzieła jest również, a może przede wszystkim, zamienienie wędki na sieć, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wymierne efekty tego przedsięwzięcia w ubiegłym roku to: 117 przeszkolonych działaczy; w tym 46 menadżerów, 74 specjalistów. Projekty, które samodzielnie zostały przygotowane i otrzymały dofinansowanie to:

– Z komputerem na Ty,

-Eko-monter – nowy zawód

-Fundraising dla rozwoju edukacji i kultury na obszarach wiejskich,

-Czysta energia – czyste środowisko,

-Goscinnie i profesjonalnie

Rozmowa z księdzem kanonikiem Zenonem Myszk. Prezesem Dzieła Kolpinga w Polsce,

Dziekanem, Proboszczem Parafii św. Jakuba Apostoła w Łebie.

Mam nadzieję Proszę Księdza , że tak pokrótce udało mi się przybliżyć naszym Czytelnikom ideę Dzieła Kolpinga. Pozwoli Ksiądz, że zadam trochę inne pytanie. Skąd wzięło się tworzenie Rodziny Kolpinga w Łebie?

Obejmując parafię Świętego Jakuba przyświecała mi m.in. idea stworzenia w naszej wspólnocie stowarzyszenia, w którym ludzie będą mogli spełnić swoje ambicje, marzenia, a jednocześnie, aby ich dzieło było namacalne, widoczne dla drugiego człowieka.

Łeba , to specyficzne miasteczko, żyjące z turystyki, gdzie 90% osób prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą. W mojej ocenie to ludzie przedsiębiorczy, otwarci, z burzą pomysłów, którzy potrafią ofiarować swój czas i otworzyć się na potrzeby innych, mniej doświadczonych, a czasami i pokrzywdzonych przez los, nie umiejących odnaleźć się w tej naszej nowej rzeczywistości.

Myśl, która mi przyświecała to to, aby znaleźć taką formę pracy w stowarzyszeniu, gdzie wartości katolickie, zbliżenie się wspólnoty parafialnej, dało wymierne efekty i było otwarte na potrzeby drugiego człowieka.

Przypomniało mi się wówczas, że w Seminarium, w którym studiowałem wspominano o stowarzyszeniu Dzieło Kolpinga, które jest jednym z największych stowarzyszeń katolickich na świecie. Czytając w Internecie, rozmawiając z ludźmi stwierdziłem, że to dla naszej wspólnoty będzie jak najbardziej słuszny wybór. I myślę, że była to trafna decyzja. Działamy przecież od 2000 roku, jest nas obecnie w Rodzinie 40 osób. Mamy spore osiągnięcia. Zapraszam na naszą stronę internetową: kolping.pl

Po 3 lata pracy w Rodzinie Kolpinga w Łebie, wybrano Księdza na Prezesa Dzieła Kolipinga w Polsce. Duże wyzwanie!

Tak, to duże wyzwanie i dużo więcej obowiązków. Chociażby to, że główne Centrum i siedziba znajdują się w Krakowie. Muszę więc godzić pracę duszpasterza w mojej parafii i pracować na rzecz wszystkich Rodzin Kolpinga w Polsce. Ale cieszę się, że mogę realizować takie wspaniałe dzieło, przy pomocy ludzi oddanych tej idei.

Prezesuje już Ksiądz II kadencję

Tak. Co roku nowe wyzwania, nowe pomysły i nowe tworzące się Rodziny. Praca nie idzie na marne, ale daje moc satysfakcji .

Przede mną publikacje: „Współpraca bez granic”, publikacja w języku polskim i niemieckim oraz „Związek Centralny Dzieło Kolpinga w Polsce, Raport 2010”

Skupię się na tej pierwszej. Jest ona publikacją wyjątkową, pisaną przez wielu autorów – świadków rozwoju Dzieła Kolpinga. Opisuje tworzenie się partnerstw polsko – niemieckich Rodzin Kolpinga. Autorzy opowiadają w niej poszczególne historie, wspominając momenty rodzenia się małych kolpinowskich wspólnot. Opowiada ona o naszych Rodzinach –  jak pracują, jak się modlą i co dokonali.

Druga publikacja, to podsumowanie mijającego roku 2010. Zostało ono wydane z okazji Ogólnego Zgromadzenia Związku. To nasze działania świetlicowe, szkolenia, porady. To wielkie dzieło; dzieło ludzi w całej Polsce

Z czego utrzymuje się Dzielo Kolpinga?

Środki finansowe pozyskujemy przede wszystkim pisząc projekty, występując tym samym o dotację. Skupiamy się na projektach, w których najważniejszy jest człowiek, jego rozwój zawodowy, podnoszenie kwalifikacji, świadomości społecznej, integracja środowisk, zajęcia świetlicowe – również dla najmłodszych.

Jaki sukces, oprócz już tutaj przytoczonych, namacalnych przykładów, uznałby Ksiądz za równie ważny?

Na pewno nasze Centrum w Krakowie, gdzie przeprowadzamy szkolenia, spotkania z członkami Rodzin Kolpinga i osobami z poza organizacji.

Jako Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oddział w Łebie miałam okazję kilkakrotnie współpracować z Rodziną Kolpinga. Jak oceniłby Ksiądz tą naszą współpracę?

Przede wszystkim do bardzo pięknej tradycji należy nasze „Wypłyń na głębię”, czyli potocznie majowe na jeziorze. Członkowie obu organizacji mają okazję do modlitwy, śpiewania wspólnie maryjnych pieśni, dojrzenia piękna otaczającej nas przyrody. Rodzinne grillowanie to okazja do lepszego poznania się nawzajem.

Mieliśmy okazję współpracować przy dwóch wystawach „Zmiana toru” –nawiązującej do wydarzeń sierpnia ‘80 i wystawy „Autorytety. Lech Bądkowski”, która była eksponowana w naszej galerii przy Kapitanacie Portu w Łebie. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy się przy tworzeniu nowego dzieła.

Dziękuję za rozmowę.

A ja, z okazji Zjazdu Kaszubów, chciałbym życzyć wszystkim jego uczestnikom dużo łask Bożych. Niech ta piękna idea, jakim jest Zjazd, będzie się dalej rozwijać. Bo nic tak nie daje człowiekowi szczęścia jak spotkanie z Bogiem i drugim człowiekiem.

Już dziś zapraszam wszystkich uczestników Zjazdu, z rodzinami i znajomymi, na mszę w kościele świętego Jakuba Apostoła w Łebie z kaszubską liturgią słowną, która odbędzie się 20 sierpnia o godzinie 16.30 ”Kaszubskie Camino – Pielgrzymka do świętego Jakuba”. Mszę zorganizowaną właśnie dzięki naszej wspólnej pracy!

Wysłuchała i spisała: Ewa Horanin, Prezes oddziału ZK-P w Łebie


Opublikowano w: LęborkRodnô Zemia
Tagi: ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Już jutro w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku odbędzie się Sympozjum pt.: „Święta Barbara – patronka rybaków i ludzi morza”
Czas wolny mieszkańców Pomorza na starej taśmie filmowej. Kino Historyczne już w najbliższą środę!
„Echa wojny-trzy historie”-spotkanie w słupskiej bibliotece już w najbliższy wtorek
Tom Malinowski ze Słupska został amerykańskim kongresmenem
O represjach wobec Polaków w Związku Sowieckim już jutro w Miejskiej Bibliotece w Słupsku
Słupscy doktoranci historii już jutro zapraszają na obrady!
SŁUPSKIE CENTRUM KULTURY KASZUB zaprasza na nowy cykl kulturalny pt. CZYTANIE KASZUB-CZËTANIÉ KASZËB
Koniec etnofilologii kaszubskiej na Uniwersytecie Gdańskim?

Najnowsze komentarze