Chcemë le so zażec, czyli Kaszubi i tabaka

20 stycznia 2014r. | Drukuj

Zażywanie tabaki to jeden z najsłynniejszych kaszubskich zwyczajów. Według szacunków przemysłu tytoniowego używkę tę stosuje ponad 100 tysięcy mieszkańców naszego regionu. O tabace znowu zrobiło się głośno, gdy premier Donald Tusk podarował Adamowi Małyszowi kaszubską tabakierę.

fot. gluchybor.pdg.pl

Jak wielu jest tabaczników na Kaszubach, wyszło  jaw, gdy nieprzemyślaną treścią ustawy zakazano w Polsce sprzedaży i produkcji tabaki. Wówczas Kaszubi zaczęli głośno protestować, a gdy to nic nie pomogło, zmusili do działania kaszubskich posłów i senatorów (dziś kaszubski zespół parlamentarny liczy ponad 20 osób!). Prawo do powszechnego zażywania tabaki przywrócono dopiero po czterech latach nowelizując ustawę. W czasie tej tabaczanej prohibicji Kaszubi przemycali używkę z Niemiec, lub produkowali ją własnym sumptem. Wielu – tak jak przed wiekami – znowu zaczęło uprawiać niewielkie poletka tytoniu. By uzyskać zeń kaszubską używkę, trzeba wysuszone liście tytoniu zmielić na pył, dodając również zmielone suszone owoce i liczne przyprawy, między innymi miętę.

fot. Mat. prasowe

Tabakę Kaszubi z namaszczeniem wsypują do tabakierki zrobionej z rogu i zawsze noszą przy sobie. Przed zażyciem mówią „Chcemë le so zażec”, sypią szczyptę na rękę (między kciuk i wskazujący palec) i mocno pociągają nosem. Zażywanie tabaki jest nie tylko „nałogiem”. Na Kaszubach ma ono znaczenie znacznie głębsze: jest elementem regionalnej kultury, gestem towarzyskim i przede wszystkim wielowiekową tradycją. W wielu zakątkach Kaszub do dziś tabakę zażywa się w kościele podczas nabożeństwa. Ksiądz z ambony rozpoczyna ów rytuał, a wtórują mu wszyscy mężczyźni. Dopiero, gdy skończy ostatni, ksiądz kontynuuje mszę. Ten sympatyczny zwyczaj Kaszubi przenieśli nawet za granicę, np. do Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie w polskich parafiach do dziś kultywują go pomorscy emigranci.

fot. GK:  Donald Tusk podarował Adamowi Małyszowi tabakierę i klukę

O tabace znowu zrobiło się głośno, gdy premier Donald Tusk podarował Adamowi Małyszowi kaszubską tabakierę (wraz z kluką).

fot. Mat. Prasowe

Zażywanie tabaki wiąże się także z inną kaszubską tradycją – rogarstwem. Jest to rzemiosło niezwykle trudne, pracochłonne i niestety wymierające. W nielicznych już warsztatach powstają przede wszystkim tabakiery. Wykonuje się je z rogów bydlęcych, a jest to robota niezwykle paskudna, bowiem zaczyna się od smażenia rogu na rozżarzonych węglach. Prażone krowie rogi cuchną niemiłosiernie, a niestety trzeba ten proces uważnie nadzorować, ponieważ źle spreparowany róg może pęknąć przy wkładaniu na kopyto. Właśnie podczas wbijania rogu  na drewniany kołek uzyskuje się jego płaski kształt. Tabakierka jest z jednej strony zamknięta  denkiem, zaś z drugiej ma niewielki otwór, którym wysypuje się tabakę – ów dziób zatykany jest drewnianym lub metalowym kołeczkiem. Dziś warsztaty rogarskie można jeszcze odwiedzić w Sierakowicach, Gnieżdżewie, Głodnicy czy Brodnicy Dolnej.


Tagi: , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]

Czytaj także

Na razie jest tylko jeden komentarz (dodaj własny »):
  1. Agnieszka pisze:

    Bardzo mi się podobają rogi do zażywania tabaki to prawdziwe artystyczne dzieło . Dobrze żeby tylko nie zanikło to rękodzieło rogarskie i dalej powstawały takie tabakiery . Pozdrawia Agnieszka teraz z Wejherowa

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Ósma edycja rajdu pieszego Maczuga Stolema
Gmina Potęgowo nagrodzona Bursztynem Polskiej Energetyki
Rok Lecha Bądkowskiego. Można przekazać 1 proc. z podatku na rzecz budowy pomnika
Paczka Wsparcia dla 30 rodzin uczniów SP nr 58 w Gdańsku
Florian Ceynowa – „budziciel” Kaszubów
Stan epidemii w Polsce. Lekcje odwołane do Wielkanocy, co jeszcze się zmieni?
„Czas na podwyżki i to znaczące!” – rozmowa z prof. Romanem Drozdem
LĘBORK STOLICĄ KASZUBSKICH KOLĘD I PASTORAŁEK

Najnowsze komentarze